08/17/2005 - 18:33
Lukaszenko zaczyna walke z internetem
Lukasz Adamski
Bialoruskie KGB aresztowalo we wtorek rano Wiktara Bazukiewicza, autora witryny internetowej zartujacej z Lukaszenki. Internetowe filmiki Bazukiewicza ciesza sie na Bialorusi ogromna popularnoscia
Rzecz sie dzieje po przyszlorocznych wyborach prezydenckich - ubrany w strój hokeisty Lukaszenko placze w ramionach dzudoki Putina. Prezydent Rosji podpisuje dekret o udzieleniu azylu prezydentowi Bialorusi.
W mrocznych salach Kremla pochlipujacy Lukaszenko nie jest bynajmniej sam. Opodal widac zdziecinnialego Wiktora Janukowycza - niedoszlego prezydenta Ukrainy, któremu zaplanowane na Kremlu przejecie wladzy uniemozliwila pomaranczowa rewolucja.
Janukowycz ze smoczkiem w ustach rzuca lotki w tarcze ze zdjeciem prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki. Kawaleczek dalej buja sie obalony w marcu prezydent Kirgizji Akajew, a wszystkiemu towarzyszy znany rosyjski hit muzyczny "Nie placz".
To tylko jeden z wielu filmów animowanych, których autorem jest bialoruski artysta ukrywajacy sie pod pseudonimem Wiktar Bazukiewicz. Umieszczone na stronie www.mult.3dway.org filmiki ciesza sie ogromna popularnoscia. Strone obejrzalo juz 180 tys. osób, witryna rejestruje ponad 30 tys. wejsc miesiecznie, a co najwazniejsze - wiekszosc internautów jest z Bialorusi, choc sporo ludzi loguje sie na stronie takze z USA, Polski i Rosji.
- Mult-Klub prowadze sam - mówil nam kilka dni temu Bazukiewicz. - Sam rysuje, sam pisze scenariusz i sam opracowuje podklad muzyczny. Na pomysl tworzenia filmów Bazukiewicz wpadl po zeszlorocznym referendum, po którym Lukaszenko moze startowac w wyborach prezydenckich po raz trzeci. - Wyprowadzil mnie wtedy z równowagi - mówil artysta. - Nie mam zadnych skrupulów, by go atakowac i osmieszac.
We wtorek rano przyjaciele Bazukiewicza poinformowali "Gazete", ze o 8 rano KGB weszlo do mieszkania Bazukiewicza w Grodnie. Artysta zostal aresztowany, postawiono mu zarzut znieslawienia glowy panstwa. Grozi mu piec lat wiezienia, gdyz w styczniu 2001 r. bialoruski parlament dodal do kodeksu karnego nowe przestepstwo - publiczne szkalowanie prezydenta i rzadu.
Bazukiewicz wiedzial, ze KGB na niego poluje. - Czuje sie jak partyzant na okupowanym przez wroga terytorium - mówil "Gazecie". - Choc wiekszosc Bialorusinów nie popiera Lukaszenki, paralizuje ich strach. Moje filmy sa krzykiem rozpaczy.
Rezim najwyrazniej dostrzega w internecie niebezpieczenstwo. Jest w nim sporo informacji i wydawnictw surowo tepionych przez rezim - chocby powiesc "Najscie". Ksiazke, napisana po rosyjsku w stylu popularnych czytadel ulicznych, mozna kupic w Minsku u zaufanych kolporterów, choc za samo jej posiadanie groza kary.
"Najscie" to odmienna od oficjalnej biografia Lukaszenki. Jej autor twierdzi, ze Lukaszenko byl niegdys skierowany na badania psychiatryczne, ze jako dyrektor sowchozu dotkliwie pobil pracownika, ze ma kochanke, a zone zaniedbuje i ze zlecal mordy polityczne na bylych wspólpracownikach, którzy przeszli do opozycji - Wiktarze Hanczarze i Jurym Zacharance.
Na bialoruskich stronach internetowych mozna równiez zamówic antyrezimowe koszulki z cytatami z bialoruskiego prezydenta: "Wychowalem sie wsród zwierzat i roslin", albo "Jestem ateista, ale ateista prawoslawnym". Sa tez dzwiekowe kolekcje zlotych mysli i zarty o Lukaszence. Przeciwwaga dla rezimowych mediów jest internetowy serwis Radia Swaboda.
- Internet jest dla bialoruskiej opozycji niezmiernie waznym medium - mówi Wincuk Wiaczorka, przywódca Bialoruskiego Frontu Narodowego. - Zdecydowana wiekszosc internautów to ludzie mlodzi, negatywnie nastawieni wobec rezimu, dlatego rezim dostrzega w nim duze niebezpieczenstwo.
- Aresztowanie Bazukiewicza moze swiadczyc o tym, ze teraz Lukaszenko wzial sie za internet - uwaza Pawal Mazejka, grodzienski dziennikarz, który sam siedzial w wiezieniu za szkalowanie prezydenta. - To jasny przedwyborczy sygnal do opozycji: Uwaga, sledzimy was i pociagniemy do odpowiedzialnosci za to, co piszecie w internecie.
Na Bialorusi dziala tylko jeden dostawca uslug internetowych. Podczas wyborów prezydenckich cztery lata temu bialoruscy internauci nie mogli wejsc na jakiekolwiek witryny opozycyjne, bo wszystkie zostaly zablokowane. - W ostatnich dniach sporo bylo ataków hakerskich na opozycyjne strony Zjednoczonej Partii Obywatelskiej, czy ruchu Malady Frant - mówi Mazejka. Nie ma on watpliwosci, ze za atakami stoi KGB.
Отправить комментарий